czy warto wynajmować mieszkanie forum

Najem krótkoterminowy, czyli wynajem mieszkania na krótszy okres czasu, stał się ostatnimi laty jednym z najgorętszych trendów w sektorze nieruchomości. W miarę jak podróże stają się bardziej dostępne, a elastyczność w życiu zawodowym staje się normą, coraz więcej osób zastanawia się nad tym, czy warto zainwestować w tę formę wynajmu czy może lepiej trzymać się […] Eksperci radzą: Sprawdź jak Digibroker Rendin ułatwi wynajęcie mieszkania, prowadząc Cię krok po kroku od darmowego dodania ogłoszenia, do podpisania umowy z gwarancją zapłaty czynszu i ochroną zniszczeń. Dowiedz się jak zorganizować formalności w wynajmie i zabezpieczyć się na wypadek, gdy te dokument będą potrzebne nawet w Mieszkanie po angielsku – zwroty i zdania. Wynajem mieszkania po angielsku wymaga zwykle rozmowy między najemcą, a wynajmującym – czyli właścicielem. To zwykle dobry moment, aby dopytać o szczegóły nieruchomości, które nie były uwzględnione w ogłoszeniu, a które są dla nas istotne. Spójrzcie na przykładowe zdania! Kilka lat temu za 3000 zł można było wynajmować 3-pokojowe mieszkanie w dobrej lokalizacji w stolicy, obecnie za tę kwotę można sobie co najwyżej pozwolić na kawalerkę z dala od centrum. Czy można wynajmować, użyczać lub dzierżawić lokal bez umowy? Wynajmowanie mieszkania bez umowy pisemnej jest w świetle prawa możliwe, o ile okres najmu nie przekracza 12 miesięcy . Należy jednak pamiętać, że ze względu na konieczność zgłoszenia najmu okazjonalnego do urzędu skarbowego, umowę na taki najem lepiej mieć w Die Zeit Bekanntschaften Er Sucht Sie. Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Witam! Chcę kupić działkę budowlaną i postawić na niej domek holenderski w którym zamieszkam. Decyzję podjęłam już na 100%, więc potrzebuję kilku informacji na ten temat. (1)- gdzie zgłosić posiadanie takiego domku i jak prawnie zostanie on sklasyfikowany, jako dom mieszkalny czy jakaś inna konstrukcja... (2)- jakich pozwoleń potrzeba na taki domek? (bo nie chcę później płacić jakichś kar)Na razie tylko te dwa pytania, bo w sumie to nie wiem o co jeszcze trzeba zapytać. Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Dodam jeszcze, że domek holenderski, który chcę kupić nie będzie jakimś tam starym, rozwalającym się barakiem, zagrażającym życiu...Chcę kupić prawie nowy, taki z 2008, ewentualnie 2007 roku, który na pewno został wyprodukowany w unii europejskiej z zachowaniem wszelkich norm bezpieczeństwa. Dodatkowo chcę go przystosować do naszych warunków pogodowych, mniej więcej tak Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Zgłoś Udostępnij Obecnie kolego w takim domku też mieszkam, bo tanio. Ale problem jest taki, że trudno się w nim zameldować, bo aby to zrobić potrzebne jest pozwolenie na budowę a aby takie pozwolenie wydać to domek musi być, że tak powiem to konstrukcja stała a domki takie holenderskie da się przenieść. Swego czasu mieszkałem w Domku letniskowym też ze względu na koszta. Pozwolenie na budowę wydali więc dało się w nim zameldować a z drugiej strony nie było potrzebne te pozwolenie, bo domek taki też da się przenieść. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Myślałam, że jeżeli chodzi o meldunek to można się zameldować na adres przypisany działce np. ul. kwiatowa 18 ...A jeżeli chodzi o pozwolenie na budowę, to mówisz że nie trzeba ale jakieś zgłoszenie czy coś takiego jest potrzebne? Jak Ty to zrobiłeś? Postawiłeś domek i co, nic nie zgłaszając po prostu zacząłeś sobie w nim mieszkać? I czy swój domek masz na działce budowlanej, czy rekreacyjnej? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-sławomir Zgłoś Udostępnij Warunki zabudowy (albo plan miejscowy przeznaczający działkę pod zabudowę), potem pozwolenie na budowę (no chyba, że ten domek ulegnie rozebraniu- art. 29 ust 1 pkt 12 prawa budowlanego). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Czyli jednak pozwolenie na budowę jest potrzebne? A to, że nie jest na stałe powiązany z gruntem, to jak się ma do pozwolenia na budowę? Nie ma jakiegoś innego przepisu na to? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-sławomir Zgłoś Udostępnij CYTATA to, że nie jest na stałe powiązany z gruntem, to jak się ma do pozwolenia na budowę?właśnie tak jak napisałem- może stać czasowo na podstawie zgłoszenia. CYTATNie ma jakiegoś innego przepisu na to?jeśli nie ma więcej niż 25 metrów kw. to może być budynkiem gospodarczym albo altaną. użytkowanie tego domku jako domu mieszkalnego będzie przestępstwem (trudnym do udowodnienia,ale jednak) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Zgłoś Udostępnij Ja domek podstawiłem na ogródku działkowym (holenderski) I się w nim do zasady musisz mieć pozwolenie na budowę ale na ogródku działkowym nie trzeba bo reguluje to inna ustawa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Więc żeby mieszkać legalnie i nie popełniać przestępstwa muszę uzyskać pozwolenie na budowę? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Ale ja będę go stawiać na działce budowlanej, nie tak jak Ty na rekreacyjnej.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość -praw-minia1 Zgłoś Udostępnij Nie wiem jak długo mieszkasz w takim domku, ale ciekawi mnie jak jest w zimie, czy go jakoś dodatkowo ociepliłeś, czy nie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 1 rok później... Gość gość Zgłoś Udostępnij prosze czy mogla bym otrzymac wiecej informacji jak sie mieszka w takim holendrrskim domku jak jest zioma jak wyglada eksploatacja mysle tu o kosztach z góry dziekuje Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 miesiące temu... Gość anula Zgłoś Udostępnij Witam,mamy działkę rolną i chcemy kupić domek holenderski 3,8x10 . Nie możemy przez najbliższe 2 lata starać się o przekształcenie działki na budowlaną. Działka ma ponad 1 ha. O miejsca zamieszkania jest to duża odległość, więc potrzebujemy czegoś do przenocowania (sobota,niedziela). W chwili obecnej rozbijaliśmy namiot na polu...............Na działce jest słup i chcemy założyć prąd no i wykopać naszej działki jest siedlisko. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 4 miesiące temu... Gość gość Zgłoś Udostępnij Witam czy już mieszkasz w domku holenderskim bo ja też planuję taką inwestycję Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 lata później... Gość ogrodnik Zgłoś Udostępnij Jeśli szukacie jakiś konkretnych domków, to polecam - zobaczcie sobie stronkę producenta Ja też rozglądam się za czymś podobnym, a oni mają właśnie w ofercie coś, co nazywa się "nowe domki holenderskie". Ocieplone już warstwą wełny mineralnej, także można zamieszkiwać zimą, do tego kominek, grzejniki, jak najbardziej nadaje się do takich celów. W 6-8 tygodni wykonują w pełni wyposażony domek w cenie zł/m2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 4 tygodnie później... Gość Dzikus Zgłoś Udostępnij Fajne te domki. A jak wygląda ich transport? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość turek-gburek Zgłoś Udostępnij Tutaj można zobaczyć filmik, pod tym linkiem - To taka krótka prezentacja, jak wygląda załadunek i transport domków letniskowych. Po dostarczeniu, domek możemy sobie postawić w dowolnym miejscu. Słyszałem, że właściciele takich drewnianych domków całorocznych nie mają zazwyczaj żadnych problemów z pozwoleniami, nawet jeśli domek ma stanąć nad samym jeziorem czy blisko lasu. No i tu jest plus i przewaga dla tego domku, bo gdybyśmy chcieli budować dom związany z podłożem, to na pewno by już tak łatwo nie było. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 8 miesięcy temu... Gość Paula Zgłoś Udostępnij Witam. Ja również chcę postawić domek holenderski na działce budowlanej i w nim zamieszkać. Czy ktoś z Państwa wie jakie są szansę na uzyskanie pozwolenia na budowe/postawienie takiego domku i zameldowanie się w nim? Chcę żeby domek stał na fundamentach, wiec bedzie trwale polaczony z gruntem, ocieplony, ze wszystkimi mediami itd. Czytałam, że potrzebny będzie projekt budowy tego domu itp, ale czy da sie w ogóle coś takiego zrobić? Podejmie się tego ktoś? Jak wyglądają całe te formalności? Jest chociaż cień nadziei, że urzędy pozwola na budowę takiego domu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 3 miesiące temu... Zgłoś Udostępnij To znaczy domek holenderski moim zdaniem nie wymaga pozwolenia na budowę bo jeśli dobrze pamiętam to nie ma fundamentu. Ale z drugiej strony jeśli budujemy dom to wiadomo, że mamy sporo ograniczeń. Tutaj jest art. na ten temat . Opracowany przez porządną firmę architektoniczną. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 3 miesiące temu... Gość Gregory33 Zgłoś Udostępnij Z tego co się orientuję, to trzeba mieć pozwolenie. Dla pewności możesz skontaktować się choćby z Proeko i na pewno powiedzą Ci, jak sprawa wygląda. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 3 miesiące temu... Gość Madiara Zgłoś Udostępnij Po ostatniej nowelizacji przepisów na działce rolnej możesz postawić mały składzik na narzędzia i na niego się meldujesz. Jeżeli jesteś rolnikiem (w świetle prawa) to na działce rolnej możesz postawić także taki składzik ale już z fundamentem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 miesiące temu... Gość irena Zgłoś Udostępnij Witam. Ja również chcę postawić domek holenderski na działce budowlanej i w nim zamieszkać. Czy ktoś z Państwa wie jakie są szansę na uzyskanie pozwolenia na budowe/postawienie takiego domku i zameldowanie się w nim? Chcę żeby domek stał na fundamentach, wiec bedzie trwale polaczony z gruntem, ocieplony, ze wszystkimi mediami itd. Czytałam, że potrzebny będzie projekt budowy tego domu itp, ale czy da sie w ogóle coś takiego zrobić? Podejmie się tego ktoś? Jak wyglądają całe te formalności? Jest chociaż cień nadziei, że urzędy pozwola na budowę takiego domu?nie lepiej zrobić obudowę, może zamiast fundamentu,i to jeszcze z wnękami ze mozna coś schować,pod tym domkiem,i taras dorobić ja nie spię w nocy i my ślę jak to wykombinować,bo tez oglądałam te z Letniskowo i mnie kręci a muszę gdzieś szybko zamieszkać, Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 tygodnie później... Zgłoś Udostępnij Moja znajoma mieszka całym rokiem w domku na ogródkach działkowych ale nie wiem czy to jest legalne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 2 tygodnie później... Gość Adam Zgłoś Udostępnij Witam,Mam taki domek i mieszkam w nim cały odpowiem i pomogę zbudować taki 444 607Udzielę wszelkich informacji. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Strona:123 Ja kupiłem 50m na stroszku za 65 000 tyle że do remontu w sumie zamknąłem się w kwocie 85-90 tys. Brakiem wkładu własnego się nie przejmuj też nie miałem i się udało. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. W tym roku już się może nie udać bo nie ma dopłat z MdM. W PKO wystarczy chyba 10% i ubezpieczenie niskiego wkładu ale pozostałe banki wymagają co najmniej 20%. Nie chcę być nie miła ale skoro nie masz oszczędności nawet na wkład własny to ja bym się obawiała zadłużyć na kilkanaście lat. Ja kupiłam mieszkanie za 120 tys zł do remontu ale miałam z narzeczonym ponad 40% wkładu własnego plus kilkanaście tys zł na początek remontu. Wysokość raty kredytu na okres 10 lat wychodzi niecałe 680 zł. Ale kwota pozostała do spłaty jest mniejsza niż planowana bo sporo nadpłacamy. Na twoim miejscu najpierw spróbowałabym oszczędzać a później brać kredyt. Bo jeśli okaże się że rzeczywiście wasza rata wzrośnie może nie o 50% ale np o 20% czy wasz budżet domowy to udźwignie. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Wziąć kredyt na kredyt? To początek pułapki kredytowej. Przy wzroście stóp procentowych to początek finansowej katastrofy dla osoby która nie posiada choćby 10 000 zł na wkład własny. A tu oprócz rat kredytów trzeba opłacać "czynsz" do wspólnoty lub spółdzielni, opłacać rachunki za gaz, prąd i w blokach najczęściej jeszcze za ogrzewanie. A ceny rosną szybciej niż pensje. Ja uważam że najlepiej jest kupić mieszkanie ale trzeba do kredytu podejść z głową. Ja wychodzę z założenia że rata kredytu nie powinna być wyższa niż taka którą będzie się wstanie płacić gdy np. współmałżonek zachoruje lub straci pracę a my nadal będziemy w stanie regulować wszystkie swoje zobowiązania. Oczywiście obniżając standard naszego życia do minimum. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Jeśli chodzi o mnie, to dla mnie pułapką jest branie kredytu z drugą osobą. Wiadomo-każdy wierzy, że jego związek/małżeństwo przetrwa wszystko. A jak się dzieje-wszyscy wiemy. Potem jest problem, trzeba sprzedać, albo spłacić drugą osobę. O tym też warto pomyśleć, jednak nie ma sytuacji bez wyjścia A na wkład chyba najlepiej będzie pożyczyć od kogoś z rodziny, jeśli dysponują tak sporą kwotą, i oddawać systematycznie. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ciekawe podejście do sprawy. Czyli według ciebie zamiast kupić z narzeczonym jedno mieszkanie 140 m2 powinniśmy kupić sobie każde po 70 m2 i tydzień mieszkać u jednego tydzień u drugiego a do tego ponosić koszty utrzymania obu? Cywilizowani ludzie rozstając się dokonują właśnie po to podziału majątku. I oczywistym jest że mieszkanie albo się sprzedaje i dzieli się zysk na dwoje albo ktoś spłaca drugiemu jego część. Zresztą dotyczy to każdego przedmiotu zakupionego w trakcie trwania małżeństwa jeśli nie zostanie podpisana intercyza. Biorąc pod uwagę że każdy związek może się rozpaść po co się wiązać? Po co mieć razem dzieci, po co się o siebie troszczyć nawzajem skoro może się to kiedyś rozpaść. Ale pożyczkę od rodziny też należy spłacać a przy wzroście kosztów kredytu hipotecznego i na to może zabraknąć. Dlatego ja uważam że wymaganie wkładu własnego to bardzo dobra praktyka która pokazuje nam samym czy jesteśmy w stanie mądrze zarządzać swoimi finansami tym bardziej ze kredyt hipoteczny to zobowiązanie na długie lata. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Szczerze? wolałabym dwa mniejsze mieszkania, w jednym mieszkać z mężem i rodziną, drugie wynajmować. Gdyby coś "nie wyszło" to każdy ma po jednym mieszkaniu i po problemie. Z mężem kupiłabym mieszkanie, z narzeczonym -nie. Brałam kredyt na mieszkanie, bez wkładu własnego. I od wielu lat spłacam kredyt bez żadnych opóźnień i problemów. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. A tu oprócz rat kredytów trzeba opłacać "czynsz" do wspólnoty lub spółdzielni, opłacać rachunki za gaz, prąd i w blokach najczęściej jeszcze za ogrzewanie. Słuszna uwaga. Koszty ogrzewania sieciowego będą rosły: "Branża nie straszy jeszcze zimnymi kaloryferami, ale przyznaje, że trzeba się liczyć z podwyżkami cen ciepła systemowego, czyli z sieci miejskich. – Trudno powiedzieć, czy będzie to 5, czy 8 proc., ale droższe paliwo wymusi zmiany taryf." A do końca 2022 muszą w Polsce zostać uwolnione ceny gazu dla gospodarstw domowych, co oznaczać będzie znaczny wzrost kosztów ogrzewania gazowego. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Widzisz ja nie mam z tym problemu. Ja jestem osobą zawodowo i finansowo niezależną że nawet jeśli mój narzeczony zostawiłby mnie z dnia na dzień i wypiął się na wspólny kredyt to bez problemu mogę ten kredyt refinansować, spłacić część wkładu narzeczonego i spłacać samodzielnie hipotekę. Na tym polega mądre korzystanie z kredytów. Mąż też może pewnego pięknego dnia trzasnąć drzwiami i zostawić z kredytem hipotecznym. Lepiej - w między czasie może zaciągnąć kilkanaście kredytów które zaciągnięte w trakcie małżeństwa są wspólnym długiem. Kupienie mieszkania w Bytomiu pod wynajem to żadna inwestycja. A szarpanie się z najemcami którzy w tym kraju mają większe prawa od właściciela żeby zarobić 300 zł miesięcznie netto to gra niewarta świeczki. Inwestowanie w nieruchomości ma sens w miastach akademickich, atrakcyjnych turystycznie lub biznesowo. To bardzo dobrze że nie masz problemu ze spłatą kredytu tylko że problemy ze spłatami zaczynają się w momentach dla ludzi najtrudniejszych - choroby, utrata pracy, podniesienie stóp procentowych, wzrost kursu walut itp. Osoba która weźmie teraz kredyt dostanie takie kukułcze jajo. Bo nie dalej jak w drugim kwartale 2018 roku nastąpi prawdopodobnie podniesienie stóp procentowych. Bardoz zwraca też uwagę na zbliżające się podwyżki ciepła sieciowego. Kumulacja wszystkich podwyżek powoduje że np. trzeba wysupłać miesięcznie ponad 200 zł więcej. I ja nie wmawiam ludziom że kredyty są złe. Kredyty są dla ludzi. Tylko należy z nich mądrze korzystać a nie robić to co większość - brać ile dają. Należy pożyczać tyle ile nawet podczas najgorszego scenariusz będę w stanie oddawać. I przede wszystkim oszczędzać. Nawet drobne kwoty a wkład własny właśnie tego uczy - oszczędzania. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Masz całkowitą rację. Tylko, że gdybym zamiast kredytu np. wynajmowała mieszkanie i zachorowała itd. to tak czy siak wyrzucą mnie z mieszkania, czy będzie spółdzielcze, wynajmowane czy na kredyt. Warto mieć na tyle niską ratę, by móc np. drugie tyle lub więcej odkładać/nadpłacać. Miłość miłością ale najlepiej liczyć tylko na siebie. No i wysokie czy niskie zarobki nie są zapewnieniem, że nie ma się problemów z płatnościami. Znam ludzi zarabiających duże pieniądze a wszystko wydają i nawet nie wiedzą na co. Mnie nauczono, że nieważne czy zarabiam najniższą krajową czy 6 tys. zł. to trzeba żyć oszczędnie i obracać każdą złotówkę zanim się wyda. I mieć zapas gotówki na wypadek np. utraty pracy. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. No i tu się zgadzamy ze chodzi o bezpieczeństwo finansowe. Dla mnie fakt że ktoś nie może odłożyć 10 000 chcąc zadłużyć się na 90 000zł na kilkanaście lat z bezpieczeństwem finansowym ma niewiele wspólnego. No właśnie sprawa z wyrzuceniem lokatora nie jest taka prosta. To wymaga czasu, wyroku sądu, skierowania sprawy do komornika itp. Ale nawet jeśli to jedyne co ci grozi to wyprowadzka z mieszkania ewentualnie kilka tysięcy zaległego czynszu. A teraz jeśli nie spłacasz hipoteki to bank przejmuje twoje mieszkanie i najczęściej kieruje je na licytację. Sprzedaje za max 2/3 wartości i może okazać się że oprócz braku mieszkania ma się jeszcze regularnie rosnący dług którego nie pokryły środki ze sprzedaży nieruchomości. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. No to rzeczywiście nie jest tak kolorowo z kredytem. Na szczęście zawsze można sprzedać mieszkanie z kredytem, podobno nie jest to takie trudne i skomplikowane, gdyby komuś nie wyszło, zachorował, czy musiał się przeprowadzić. Nie znam dokładnie procedur, ale wtedy albo przejmuje nasz kredyt albo płaci gotówką, a nam oddaje ten kapitał, który do tej pory spłaciliśmy. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Sprzedać mieszkanie z kredytem - też może być ciężko. Podczas sprzedaży mieszkania z obciążoną hipoteką pieniądze trafiają na konto banku który jeśli po spłacie kredytu i jego kosztów zostaje nadwyżka to dopiero wypłaca ją poprzedniemu właścicielowi. I przykładem tego że może to nie być żadnym rozwiązaniem są kredyty frankowe. Zadłużenie hipoteki przekracza wartość nieruchomości. A nikt nie zdecyduje się na kupno nieruchomości po zawyżonej wartości. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. To jest odwieczny problem wielu osób. Trudność decyzji determinuje przede wszystkim cena nieruchomości, koszty kredytu, comiesięczne koszty najmu oraz stabilność pracy i wysokość wynagrodzenia (a przez to zdolność kredytowa). Jeżeli chodzi o ceny najmu mieszkań to w zależności od lokalizacji będą się one różnić. Zwykle najwyższe opłaty za najem ponoszone są przy nieruchomościach zlokalizowanych w centrach miast. Posłużmy się przykładem. Za wynajem 45 m2 mieszkania w centrum Bielska-Białej trzeba zapłacić 1400 zł (źródło: Aby kupić 2 pokojowe mieszkanie w centrum Bielska trzeba dysponować kwotą 250 000 zł (źródło: Upraszczając obliczenia (pomijamy koszt remontu i wyposażenia mieszkania oraz odsetki od kredytu i koszty remontu w trakcie użytkowania nieruchomości), możemy założyć, że zamiast płacić 1400 zł najmu, płacilibyśmy 1400 zł raty kredytu, to po blisko 179 miesiącach (prawie 15 lat) stalibyśmy się pełnoprawnymi właścicielami nieruchomości. Czas i tak upłynie, a koszty i tak będą ponoszone. Jeżeli nie będzie się zakładać zmiany lokalizacji zamieszkania to warto rozważyć opcję zakupu nieruchomości. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Strona:123 Rynek zagranicznych nieruchomości postrzegany był do niedawna jako nieosiągalny. Jednak Polacy coraz częściej dostrzegają, że nie musi tak być. Ceny nieruchomości w polskich kurortach turystycznych są wyśrubowane. Osoby, które mają nadwyżkę kapitału i są zdecydowane inwestować w nieruchomości, szukają alternatyw. Znajdują je za granicą. Okazuje się bowiem, że ceny nieruchomości w wielu państwach są porównywalne, a czasem nawet niższe. Patrząc na ceny apartamentów nad Bałtykiem (ponad 12 tys./m2), jest się nad czym zastanowić. - Okazuje się, że zakup takiej nieruchomości na przykład w Bułgarii, jest o wiele tańszy, a pogoda gwarantowana. Taka decyzja wymaga jednak zmiany mentalności. Polacy lubią wakacyjny klimat nad Bałtykiem, ale powoli zaczynają rozumieć, że ceny są europejskie. Dlatego lepiej za tę samą cenę wypoczywać w cieplejszym klimacie, a przy okazji zarabiać – wyjaśnia ekspert Marta Kubacka. Taniej niż w Polsce Na rynku nieruchomości turystycznych można spotkać wiele okazji cenowych w atrakcyjnych kierunkach. Największym i jednocześnie najtańszym rynkiem nieruchomości letnich jest Bułgaria. Apartamenty na rynku wtórnym kuszą tu wyjątkowo niską ceną. Za 2 pokojowy lokal w kompleksie hotelowym o powierzchni 50 metrów, trzeba zapłacić jedyne 35 tys. euro. Do tej ceny należy doliczyć miesięczny czynsz około 35 euro. Natomiast wygodny apartament o powierzchni ponad 80-metrów, położony w pierwszej linii morza, kosztuje już około 190 tys. euro. Ceny są więc podobne do polskich warunków. Trzeba jednak pamiętać, że pozyskanie klienta w Bułgarii nie będzie łatwe. Biura podróży oferują wyjątkowo atrakcyjne ceny na pobyt wraz z przelotem, dlatego rzadko kiedy urlopowicze decydują się szukać apartamentu na własną rękę. Popularne kierunki Coraz większą popularność zyskuje również Turcja, która jest jednak nieco droższa. Atrakcyjna jest też Hiszpania, gdzie na 40-metrowy apartament trzeba wydać przynajmniej 60 tys. euro. Drożej jest w też w popularnych miejscowościach turystycznych – w Grecji, Francji czy Włoszech. Na przykład 50-metrowy apartament we Włoszech z widokiem na morze i dużym tarasem kosztuje 130 tys. euro. Przede wszystkim wpływ na cenę ma tu odległość od linii brzegowej. Należy mieć na uwadze, że oferty w drugiej czy trzeciej linii brzegowej nie przyniosą dużych zysków z najmu, więc mogą okazać się chybioną inwestycją. Ekskluzywne oferty Najnowszym trendem jest kupowanie nieruchomości w egzotycznych krajach. Tam pogoda jest gwarantowana przez cały rok, a podróże zorganizowane są dość drogie. Na przykład na Wyspach Zielonego Przylądka, luksusowy 40-metrowy apartament w kompleksie hotelowym można kupić za około 190 tys. euro. Wyspy Zielonego Przylądka mają ogromny potencjał i silną pozycję na rynku, jako miejsce do aktywnego inwestowania w nieruchomości. Od 2000 roku odnotowano tu spektakularny wzrost turystyki o 115%. Jak zrealizować zagraniczną inwestycję? Ofert sprzedaży wakacyjnych apartamentów warto szukać u pośredników, którzy specjalizują się w wyszukiwaniu tego typu nieruchomości. Równie dobrze można poszukać agencji na miejscu – o ile już wiemy, w którym miejscu chcemy posiadać lokal na własność. Banki w Polsce rzadko udzielają kredytów na nieruchomości za granicą. Problem wynika z obaw instytucji w skuteczność windykacji, gdyby kredytobiorca zaprzestał spłacania kredytu. Czasem wymagają zabezpieczenia inną nieruchomością mieszkaniową, która znajduje się w Polsce. Z apartamentu można korzystać w określonym czasie, a w pozostałym go wynajmować. Problemem może być zarządzanie najmem, które wymaga nadzoru na miejscu. Na szczęście są specjalistyczne firmy, które się tym zajmują. Istotne jest jednak, aby wybrać doświadczonych specjalistów od zarządzania, którym można zaufać. Uwaga na koszty Wydanie ogromnej sumy pieniędzy na zagraniczny apartament to poważna decyzja. Dlatego należy dokładnie ustalić budżet i sprawdzić, z jakimi dodatkowymi kosztami transakcyjnymi wiąże się zakup. Na przykład zakup mieszkania w Hiszpanii, obliguje do zapłaty podatku od przeniesienia własności. ITP wynosi 7 procent niezależnie od wartości transakcji (zmiana od r., wcześniej był progresywny). Trzeba jeszcze sprawdzić wysokość bieżących kosztów, np. lokalne podatki, opłaty za administrowanie czy czynsze. Przykładowo, we wspomnianej Hiszpanii płaci się dodatkowo podatek IRNR (Impuesto de la Renta de No Residentes). Płatnikami są osoby niebędące rezydentami fiskalnymi, a posiadające majątek w Hiszpanii, czyli właśnie nieruchomości. Stawka podatku wynosi 19%. Jeśli nieruchomość nie jest wynajmowana, podstawą do obliczenia jest kwota wynikająca z zastosowania przelicznika 2% do wartości katastralnej nieruchomości. Jeśli natomiast jest wynajmowana, to podatek oblicza się oddzielnie od dochodu z wynajmu i oddzielnie za okresy, kiedy nieruchomość była użytkowana przez właściciela (lub stała pusta). Sprawdź, czy możesz wynajmować Przed transakcją trzeba również zorientować się, czy w danym kraju nie ma żadnych ograniczeń kupowania nieruchomości przez cudzoziemców. Ograniczenia w kwestii świadczenia najmu turystycznego są już w wielu miejscach - przykładem jest Majorka, gdzie wprowadzono licencje turystyczne. Od 2018 r. nie są wydawane w Palmie. Od 2015 roku sprzedano tu ponad 20 tysięcy miejsc noclegowych, głównie w apartamentach turystycznych. Tylko 645 mieszkań posiadało licencje. W ten sposób wielu inwestorów straciło źródło dochodu. Jak można dowiedzieć się z „Poradnika inwestora, czyli jak bezpiecznie kupić nieruchomość w Hiszpanii” autorstwa Tatiany Pękały, w stolicy Majorki nadal nie wolno wynajmować turystom mieszkań w budynkach wielorodzinnych. Można to robić natomiast w budynkach jednorodzinnych. Poza stolicą wyspy licencje nadal są wydawane, ale tylko w wyznaczonych miejscach. Przyznanie licencji wiąże się z zapłatą za udostępniane turystom miejsc noclegowych. Miejsce w domu jednorodzinnym kosztuje właściciela euro rocznie, a w apartamencie wakacyjnym 875 euro. Ile można zarobić? Średnie stopy zwrotu w dużych miastach są przeważnie niższe, a wyższe właśnie w regionach nadmorskich. W pierwszym przypadku – podobnie jak w Polsce, oscylują wokół 5 proc. rocznie. W regionie turystycznym można liczyć na większy zysk, oczywiście przy pełnym obłożeniu. - To może okazać się najtrudniejszym wyzwaniem. Dlatego warto poszukać firmy zarządzającej apartamentami, która potrafi tych najemców skutecznie znaleźć. Inwestując w nieruchomości wakacyjne, należy zwrócić uwagę na wahania kursów walut. Mogą mieć wpływ nie tylko na wartość nieruchomości, ale również koszty zarządzania. – wyjaśnia ekspert Marta Kubacka. Inwestowanie w nieruchomości zagraniczne przestało być czymś nieosiągalnym. Pandemia koronawirusa zweryfikowała jednak oczekiwania co do przyszłych zysków. Wkrótce żądni słońca podróżnicy wyruszą, więc lokowanie kapitału w ten sektor nieruchomości, może okazać się przyszłościowy. To prestiż, ale przede wszystkim dobra lokata kapitału i możliwość darmowego wypoczynku. Obecnie coraz mniej osób decyduje się na własne mieszkanie. Jest to spowodowane głównie tym, że aktualnie mało kogo stać na kredyt, a jeszcze mniejsza liczba osób może pozwolić sobie na zakup nieruchomości za gotówkę. Ale są też takie osoby, które wybierają wynajem zamiast zakupu mieszkania, bo chcą mieć większe poczucie swobody. "Wolę wynajmować niż kupić" Kasia miała okazję kupić sobie mieszkanie na własność, bo odziedziczyła w spadku sporo pieniędzy: Kiedy zmarł mój dziadek, zostawił mi sporo pieniędzy. Spokojnie wystarczyłoby na dwupokojowe mieszkanie w dobrej dzielnicy Warszawy. Ale ja nie chciałam go kupować - choć moi rodzice nie rozumieli mojego wyboru. Ja jestem wolnym ptakiem. Kocham podróże. Kocham zmieniać miejsce zamieszkania. Najpierw pozwiedzałam trochę świata. Mieszkałam trochę tu, trochę tam. Teraz wróciłam do Polski, by zainwestować we własny biznes i wynajęłam mieszkanie w stolicy na 2 lata - opłacone z góry. Rodzice Kasi nie rozumieją jej wyborów: Kiedy mój tata się o tym dowiedział, uznał że wyrzucam pieniądze w błoto, bo powinnam kupić za nie choćby kawalerkę. Ale ja wiem, że nie chcę tutaj zostać. Dałam sobie 2 lata na rozwinięcie biznesu, a później znów ruszam w świat. "Wynajem mieszkania daje mi poczucie swobody" Kasia uważa, że zakup własnej nieruchomości to tylko kłopot, a nie godna uwagi inwestycja: Dopilnować lokatorów też trzeba, a ile to ja znam historii o takich, co się wynieść nie chcieli po zakończeniu umowy, albo nie płacili za rachunki. Ja się w to bawić nie zamierzam! A wolnym ptakiem chcę pozostać najdłużej, jak tylko się da! Nie zamierzam kupować nieruchomości. Teraz, mogę mieszkać gdzie chcę i jak długo chcę. A Wy.. wolicie wynajmować mieszkanie, czy jednak starać się o zakup własnego? Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor wyprowadzili się za granicę. Pokazali metamorfozę nowego domu! Zobacz! Źródło: Zobacz galerię 14 zdjęć

czy warto wynajmować mieszkanie forum